Nigdy nie byłam fanką wysokich szpilek. Prawdą jest, że nie potrafię w nich ładnie chodzić. Ale niższe obcasy (5-7 cm) to już tak. Lubię. Szczególnie te czarne szpilki…
Zasłaniam wszystkie okna, by utrzymać trochę chłodu z nocy. Lato tego roku jest bardzo słoneczne i gorące. Turyści uśmiechnięci, szczęśliwi i opaleni jakby w Grecji byli. Do tego…
Ostatnio na starociach wypatrzyłam bardzo stare, metalowe pudełko firmy Pelikan (1838). Ależ się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że w środku są nadal suche pastele. Kupiłam bez wahania. Może dlatego,…
Jutro pakuję hulajnogę. To znaczy, że już znalazła nowy dom i teraz będzie własnością ślicznego chłopca, który chodzi w wełnianych czapeczkach i spodniach na szelkach.
Są takie rzeczy, które podobają nam się przez całe życie. I nic tego nie zmieni. Nawet metryka. PS Musiałam kupić tę hulajnogę. Wierzę, że ktoś takiej szuka.
W moim vintage sklepiku MiKantor pojawiła się nowa lampa. Oczywiście przeszła małą naprawę w pracowni Zorki Factory. Teraz jest sprawna i bezpieczna. Posiada nową oprawkę porcelanową, do której…
Lampa biurkowa znanej firmy z Drezna. Model Reif Dresden, lata 1950 – 1960. Lampka przykręcana do stołu solidnym uchwytem. Posiada regulację nachylenia w trzech miejscach – u podstawy…
Właśnie ruszył nasz nowy sklep internetowy. Stopniowo będziemy poszerzać asortyment. W najbliższych planach są kolejne pudełka z pocztówkami (numer 7 i 8) oraz zakładki do książek. Będą także…
Na półce elegancki aparat Penti II. Małe „złotko” lat 60′. Półklatkowy aparat został stworzony przez legendarną firmę Pentacon. Duża oszczędność filmu, gdyż z 36 klatek wychodzą 72 zdjęcia…
Ponownie wracamy do pobliskiego Stralsundu i znów fotografujemy wszystko o lokalnym wyglądzie. Czasem nawet to samo. Jakoś nam się nie nudzi. Wręcz przeciwnie bliskość tego miasta bardzo służy……
Uwielbiam stare gazety. Podziwiam układ stron, ramki i świetnie dobrane czcionki. Ta przyjechała do mnie z Francji i wyszukała ją moja Siostra na lyońskim targu vide-grenier.
Z pewnymi przedmiotami jestem bardzo zżyta, na przykład z tymi okularami. I od dawna pociąga mnie możliwość łączenia na pozór niepasujących do siebie rzeczy.
Każdy sklep z antykami, second-hand, antykwariat i komis, koniecznie musimy odwiedzić. Z doświadczenia wiemy, że gdy zapominamy czego szukamy… to właśnie to znajdujemy.
Wkraczamy w pewien odmienny i bardzo przyjemny świat. Krok za krokiem. Bez mapy, bez planu i większych oczekiwań. Idziemy tam gdzie nas nogi poniosą, by patrzeć z uśmiechem…