Tag: WolinPage 1 of 4

{wianki}

I przez pół dnia wiła wianki… i śpiewała. Czekała.

{Vineta}

Brama także przyozdobiona.

{w oczekiwaniu…}

Na taniec w korowodzie i obrzęd wodzenia Słońca.

{a pod chatą…}

{22}

Bylicy narwała, chleb rozkroiła i jasną suknię założyła.

{Noc Kupały ’24}

Drogi Pamiętniczku, nie mogę inaczej, więc przenoszę się na obrzęd małej nocki – Kupalnocki. Póki wspomnienia świeże niczym kwiaty do wianka.

{nowy sezon}

I tak po 5. miesiącach wróciliśmy do swojej bajki. Radosny nastrój nie znał granic.

{przyjaciółki}

Gdziekolwiek jesteście, cokolwiek robicie, myślcie o sobie, Dziewczyny. Wasza przyjaźń jest jasna, młoda i piękna. Pasja Was tworzy a najpiękniejsza słowiańska dusza pochłania. Do zobaczenia na Wolinie!    …

{głagolica}

Najstarsze znane pismo słowiańskie. Te litery były i są – amuletem ochronnym. Starosłowiański alfabet posiada ogromne moce. Zgłębiam prastare litery. Mam na to całą zimę.

{dobra sieć}

Zapuściliśmy sieć, która daje nam możliwości tego, czego długo szukaliśmy…

{kram dar}

Dobroć tej pracy odczuwa się nawet wtedy, gdy cały dzień stoi się przy buchającym piecu chlebowym, który dymi na wszystkie strony świata. Ale my ogień kochamy, więc pokłon…

{the end of october }

Wykopałam czarną rzepę. Idą Dziady. To ostatnie święto na skansenie.

{another world is possible…}

Tu chaos dnia codziennego nie ma wstępu. To miejsce jest poza czasem. To jest całkiem inny świat.

{hulajnoga}

Szybki skok w XX wiek, czyli pędzę na skansen.

{wiosła}

Czekamy pod chatą żeglarza. Ale już wkrótce wielkie spotkanie. Od tej chwili już bliziuteńko jak przez sień…

{the gift of time}

Trochę trzeba było wysiłku i pomyślunku, żeby odtworzyć scenę sprzed wieków, ale udało się! I dziś mogę powiedzieć, że to były najdłuższe trzy miesiące w moim życiu. Tu…

{slavic food festival}

Podczas Święta Plonów poza średniowieczną kuchnią można było podziwiać rzemieślników przy pracy oraz wziąć udział w obrzędach i warsztatach. Warzyliśmy sól, wędziliśmy ryby, młócimy zboże cepami. Było czarująco!…

{kram dar}

Uwielbiam fotografować ten kącik. Ten nasz kram. DARzę miłością to miejsce.

{morning glory}

Spaliśmy w absolutnie cudowne miejsce na Wolińskiej Kępie. Natura, woda i ogromne przestrzenie pokryte zielenią. I to wrześniowe słońce, które mieniło się to tu… to tam.

{september}

I przyszedł wrzesień. I czerwona jarzębina ustroiły mój kram. Dla Słowian to drzewo wróżebne i chroniące przed złymi mocami.

{u rybaków}

Wizyta na wolińskiej marnie to zawsze dobry pomysł. Lubię ten świat.

{slav}

Trzeba umieć zatrzymać się w odpowiednim czasie i miejscu. Film: APX 400/36. Leica M6, Elmar 50/2,8

{jam jest…}

Do twarzy mi z kószką na głowie (uśmiech). Na wesoło i w dobrostanie zakończyliśmy słodkie i piękne Miodobranie. PS Kószki swoim wyglądem naśladują gliniane dzbany. To najbardziej naturalne ule,…

{bochenki}

Trudno jest patrzeć na chleb i nie zachwycić się. To samo dotyczy całego procesu pieczenia. Każdego dnia zachwyt i ukłon w stronę tradycji.

{tipi}

Wywodzi się od słowa „thípi” i oznacza miejsce, w którym się żyje, czyli dom.

{taniec kruka}

Bardzo barwny taniec w pełnym galowym rynsztunku wraz z atrybutami. Pięknie to wygląda. Toteż wszyscy trwali w długim zapatrzeniu.

{best wool}

W wiosce Indian znalazłam także swój wymarzony koc. Wszystko w życiu ma swój sens i swój czas. Nie ma przypadków. Nie ma zbiegów okoliczności.

{blue}

Rozmawialiśmy o wszystkim. Nawet o tym, skąd ma się taką piękną koszulę z bufiastymi rękawami w drobne kwiatuszki na niebieskim tle.

{dekoracje i taniec}

Nasze przedmioty muszą być ładne i pożyteczne – mówi jeden z Nich. Jedno nie może istnieć bez drugiego, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy.

{hough!}

A póżniej były spotkania, tańce i bardzo długie rozmowy. Świat przestał istnieć. I otworzyły się oczy i dobre serca. Wypowiedziana prawda przyniosła kolejne przebudzenie. To cudowne móc być wśród…

{indian tipi}

Jeszcze nie opadł kurz po warsztatach archeologii eksperymentalnej i 28. Festiwalu Słowian i Wikingów,  a już do osady przybyli następni goście. Tym razem sami Indianie i Metysi. Rozbijają charakterystyczne indiańskie…

{Daj Ognia}

Dopełniając radości tego dnia oraz miłości do dobrego folku i ognia, przed nami zespół Wykrot, który zagra między innymi utwory z debiutanckiej płyty „Daj ognia”.

{u piekarzy}

Oto nasz flagowy produkt – chleb pasterski. W ostatnim czasie codziennie wałkowany i pieczony w piecu chlebowym.

{lniany chłopiec}

W kątku i przyjemnym cieniu namiotu historycznego śpi snem kamiennym Olaf – syn Eryka.

{Wykrot}

Muzyka stanowiła ważny element życia codziennego świata wczesnego średniowiecza, dlatego podczas warsztatów i festiwalu nie brakowało cudownych i barwnych zespołów muzyki dawnej.