Nad ranem pokój wypełnił się słodkim i egzotycznym zapachem drzewa pomarańczowego, które rosło pod samymi oknami. Korona drzewa sięgała wysoko, do drugiego piętra stuletniej kamienicy.
Ciemne poranki, krótkie dni, ale jeszcze chwilę i wszystko się odmieni. Tymczasem trzeba powiedzieć: o jesieni, jesieni, jesieni… Pogoda jest znośna, co sprawia, że można pracować w ogrodzie.