Tag: hotel

{Hotel La Toscana}

Tuż przed trzynastą restauracje, trattorie i osterie zaczynają się zapełniać. Pierwsi klienci wybiorą najlepsze miejscówki. Innym pozostanie miejsce przydzielone przez kelnera lub nawet dostawka.

{have a great weekend}

{two cups, notes and pencil}

Chwile zapisuję w kadrach. Ale czasem też ubieram je w słowa. Wtedy sięgam po ołówek i kieszonkowy notes.

{to sugar}

{222}

{open 24 hours, 7 days a week}

To miasto chyba nigdy nie śpi…

{Fleurs de Paris}

Przepiękne bukiety w pudełkach typu flowerbox. Najwyższej jakości róże, połączone z piękną oprawą. Marka Fleurs de Paris została założona przez Viktorię Frister w Berlinie. Podobno te róże wcale…

{story of your eyes}

{red brick}

Jest coś takiego w mieście Wismar, że człowiek chce się zapuścić i iść dalej… i dalej. Miasto wciąga. Tym bardziej, gdy kolejny bulwar i niemalże każda boczna uliczka…

{Hotel Garagen/Wismar}

{night-night}

Miękkich i aksamitnych snów. Lekkich i dobrych jak najmilsza poduszka. Dobranoc.

{bed mood}

To zdjęcie w kolorze… i z cyfrówki byłoby nieznośne, ale w wersji analogowej to zupełnie inna opowieść. PS Klisze wywołane. Jest kilka fajnych ujęć, które zafundowały mi natychmiastowe…

{trench coat}

{before wedding}

{red dress}

Podobno do czerwonej sukienki trzeba dorosnąć lub mieć trochę odwagi (uśmiech).

{Bally – vintage bag}

Oto mój skarb z drugiej ręki, który dostałam na imieniny od Zorkiego. Torebka jest z lat 50., ale wygląda jak nowa. Trafiła się w idealnym momencie i wspaniale…

{vintage bijoux}

Uniwersalna złota zasada. Vintage biżuteria jest zawsze na czasie i żadne współczesne świecidełka nie będą lepsze od rodowego pierścionka lub łańcuszka.

{hotel night}

{dancing shoes}

{Malta’s door}

Domy na Malcie mają swoich patronów i orędowników. Nierzadko są to święci, archaniołowie lub inni strażnicy. Wizerunki świętych znajdują się tuż przy wejściu. Od razu wiadomo kto sprawuje…

{Life is a journey…}

{The City That Never Sleeps}

{white bed linen}

Szukać noclegu po białej pościeli. Hm..? Trochę wariactwo, ale takie są moje minimalne wymagania.

{hotel days}

{block of flats}

Z daleka bloki wyglądają dość nierealnie… jak makieta.

{simple bed}

Pokój był dość przytulny. Czysty i schludny. Najważniejsze, że była biała pościel. To wystarczy…

{urban life}

W Katowicach mieszkaliśmy w obrębie Osiedle Tysiąclecia. Teren ogromny, zaś podobieństwo bloków sprawiała, że ciągle się gubiliśmy… Nasza kwatera mieściła się w centralnej części osiedla, dokładnie w blokach…

{santa loves me}

Był! Pod poduszką. Mikołaj.

{Savoy Firenze}

Nie ma krokomierza, ale myślę, że dziennie robimy około 30 km pieszo. Momentami przydałby się rower. Tym bardziej, że pogoda jest coraz lepsza.

{paper bag}

Zanim wyjedziemy z Gdańska pójdziemy jeszcze na ciastko. Ale o tym już jutro.

{on the bed}

{but first coffee}

{morning like this}

Jeszcze w łóżku, ale już w kapeluszu (śmiech).

{drip, maps, hat}

Poranek w hotelu. Dzień po targach designu i młodej sztuki „Bakalie” w Gdańsku. Oczywiście mapy są z nami!

{hotellove}