Tag: PolskaPage 1 of 23

{Dear February}

Podobno jedno dobre i szczere słowo może rozgrzać trzy zimowe miesiące. Może!

{1898}

Lubię naszą okolicę i pobliskie mieściny. I te wszystkie domy, stodoły na których widnieją daty leciwe.

{Piszkota & Brzózka}

{drożyna}

Kręta drożyna na skraju wioski w zimowej scenerii.

{morning glory}

Urokliwe płotki biegnące wzdłuż zimowych ogrodów.

{Brzózka}

Z odwiedzinami u Brzózki z brzozowej polany.

{zimowa pocztówka}

{wood}

Jesteśmy za połową stycznia. Śniegu niewiele, ale mróz trzyma. Taka ta zima.

{smokehouse}

{F&L}

Cisza tak głęboka, że słychać własne myśli…

{gęstwina}

Styczeń to po staropolsku – Tyczeń.

{neighborhood II}

Zimowa kraina. Mróz dalej trzyma.

{zi-ma}

Każda pora roku ma swoje piękno. Piękno, które pozwala odkryć inny świat.

{Thuja plicata}

Oto i ona. W całej okazałości, czyli 120 letnia tuja. Tak sobie rosła… i wyrosła na ponad 25 metrów.

{stary płot}

{neighborhood}

{choineczkowo}

{kroczyć}

Wizyta złożona. Warto na chwilę zatrzymać się przyRODZIE.

{Thuja plicata}

Z wizytą u zimozielonego żywotnika olbrzymiego.

{january}

Dziś w nocy przyprószyło pierwszym tej zimy śniegiem.

{koniec grudnia}

Dni – choć bardzo powoli – jaśnieją i stają się już nieco dłuższe. Światło zaczyna wracać. Radość.

{drożyna}

I szarym rankiem poszliśmy leśną drożyną do pobliskich lasów. A niebo było białe, jak mleko.    

{ostatki}

{o czym sumi las}

{prze-jście}

Jesienny las i powalone brzozy. Przejście.

{rodzimy dąb}

Przyjaciel wszystkich. Ludzi i zwierząt.

{trzy kolory}

Natura maluje najpiękniejsze obrazy. Każdego dnia.

{w parku}

Drogi Pamiętniczku, wrzucę trochę zdjęć z jesieni, bo mnie zaraz zima zastanie.

{kogut}

Na wsi dłuższe życie, gdy wstajesz o świcie.

{bochen}

Chleba nie zabrakło i podczas święta obDARowaliśmy niejednego Gościa.

{poranek}

Sierpniowy ciepły poranek, gdy Wolin jeszcze śpi.

{natural dyes}

{zwykły niezwykły dzień}

Wyrabianie chleba – czynność niezwykła.

{letni deszcz}

Jeden z tych lipcowych dni, gdy nagle zaczął padać ciepły deszcz. Powietrze pachniało najpiękniej – latem, zbożem i jakby lubczykiem.

{stara grusza}