Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Tradycyjny dom w Hercegowinie, z ukrytym wewnętrznym ogrodem, gdzie rosną figi i granaty. Miejsce niezwykłe, miejsce przemiłe.
I już mała oliwka towarzyszy nam przy kawie. Co więcej, będzie z nami w dalszej podróży. A droga daleka…
Zatrzymaj się i stań przy sobie. Bądź, patrz, doświadczaj. Doszłaś daleko. Do siebie. Napisz list wdzięczności.
Widok z balkonu na: wewnętrzny dziedziniec, drzewo granatu, łupkowe daszki, palmę i zielone wzgórze. Wrócimy tu jeszcze.
Jedne z wielu bram w hercegowińskiej osadzie.
Mała miejscowość w Słowenii – region Styria. Przystanek w drodze, czyli jak jeść w podróży z ładnym widokiem. Znajdujemy tu budynek 1735 roku. Jest ławeczka pod starym drzewem, jest kawałek…
Trochę wyżej, jakby bliżej macedońskiego nieba.
Przydomowy sklep z sadzonkami. Nasz ulubiony.
Cerkiew z dzwonnicą z 1870 roku w otoczeniu głębokiej zieleni: cyprysów, żywotników i akacji.
Ciemne i okryte siwizną kamienie zdają się nie mieć końca. Bezmiar przestrzeni rozlega się echem dalekim. Nic więcej, głucha cisza. Macedonia 2024
Czasem wystarczy jeden krok, jedna myśl, jedna decyzja. A później wszystko się zmienia i możesz widzieć więcej…
Pramenka – owca rasy autochtonicznej. Okolice wsi Martin Brod.
Smaki Hercegowiny: twardy ser owczy, ser wędzony i suszona wołowina (suho meso).
Wsłuchuję się w mruczenie parzonej kawy. I patrzę jak tańczy ogień z tygielkiem wysokim płomieniem.
Szczęście jest proste. RAD-uję się życiem.
Wiszący most nad rzeką Una w Parku Narodowym o tej samej nazwie. Po obu stronach wodospady i liczne stopnie. Miejsce niezwykłe.
Danie z ognia bez garnirowania – pleskavica, lepinja i grillowane pomidorki. Palce lizać!
Kolejny postój i kolejny bałkański grill (roštilj). Idealne miejsce aby znów upiec paprykę, cevapy i pljeskavicę.
Mieli się kawa na plaży. Człowiek tu nawet o niczym nie marzy. Ta chwila jest wszystkim.
Poranny spacer w oczekiwaniu na otwarcie buregdžinicy „Badem” w Jajce, czyli burek na śniadanie.
Parzy się bosanska kafa w slow – kuferku. Parzy się i zapowiada miłą przerwę.
Pieczenie papryki na Bałkanach, to jak u nas gotowanie ziemniaków. Ot, po prostu – codzienność.