Tag: espressoPage 1 of 8

{winter coffee}

{fin}

Pora pożegnać świąteczne dekoracje: gałązeczki, choineczki.

{coffee&spoon}

{espressko}

Czasem w perskie oko z nami gra (uśmiech).

{espressko}

{espress-ko}

{crème de la crème}

{margherita & espresso}

{poranek}

Po domu rozchodzi się szeroko zapach kawy, który miło miesza się ze świeżością poranka.

{nie}zwykłe

Espressko i perskie oczko. Małych zachwytów nie brakuje.

{wool&coffee}

Zapach kawy wzbudza w nas pragnienie. Ale nie każda kawa tak pachnie.

{4}

Każdego dnia coś nowego mnie zachwyca. Czasem są to rzeczy zupełnie małe i jakby nieistotne, ale jednak bardzo ważne.

{wzmocnienie}

Bazie pęcznieją i kawa pęcznieje. Można przybierać na sile.

{czas na kawę}

Tajemnica szczęśliwych dni tkwi w myśleniu. Energia myśli kreuje rzeczywistość. Podąża za uwagą.

{collage}

{kafe. mosa kafe}

Podróż mija sprawnie i miło. Około godziny 16:00 docieramy na południe Czech do miasta Třebíč. Udajemy się kawiarni, która znajduje w starym mieszczańskim domu.

{coffee}

Czas żywego zachwytu nad smakiem kawy i urodą tego miejsca. Miejsce do powrotu. Miejsce najmilsze.

{folk espresso}

{zajedno}

Dzień bez najmniejszej skazy. Dzień doskonały. Tylko pragnienie, by to piękno trwało jak najdłużej.

{carefree}

Kolejny piękny dzień w szeregu wakacyjnych dni. Powietrze przesycone było zapachem morza. Zaś bliżej kawiarni pachniało kawą i tostami z serem. Dalej zapach mieszał się z lekką wilgocią…

{illy}

Prześliczny dzień – jasny i ciepły. Do tego jeszcze wyśmienite espresso. Dla nas ten rodzaj radości jest najcenniejszym dobrem niespiesznych wakacji. PS Chorwacja częstokroć przypominała nam czasy, gdy…

{morning}

{keks}

Wyjątkowe ciasto, które w tym roku dostało skórkę pomarańczową z dzikich pomarańczy, które przywiozłam z Bośni. Smażoną (kandyzowaną) skórkę przygotowałam wcześniej i trzymałam w słoiku. Nigdy nie miałam…

{espresso}

Mała przerwa od gotowania, czyli kawa i degustacja świątecznego ciasta. Kogo tylko mogłam, to poczęstowałam.

{Partisan b&w}

Film został wywołany. Przeglądam zdjęcia, które zrobiłam na kliszy. Trwały i znaczący zapis pozbawiony koloru. O dużej wartości.

{coffee bar}

Spacer przerywamy i zasiadamy na kolejną kawę. Chwilkę się pokrzepimy, wzmocnimy i ruszymy dalej.

{PARTISAN}

{4 espresso}

W Peczu są kawiarnie znakomite, oryginalne i nawet genialne. Zatem pora na drugą kawę.

{after coffee}

Tak lubię najbardziej zarysowywać i zapisywać chwile, które fragmentami układam w serdecznych wspomnieniach.

{la marzocco}

Co krok kawiarnia. Ludzie siedzą i piją kawę przy małych stolikach.

{kávézó}

Na początek wystartowaliśmy z espresso Illy, które było wyśmienite! Ostatnio takie dobre piliśmy chyba w Trieście.

{turkish coffee}

Kawa porządnie zaparzona i wypita w otoczeniu starych drzew. W kilka chwil później ruszyliśmy w drogę.

{turk}

Pragnienie słodzi naszą kawę.

{J}

Zapach kawy, chleba. Zapach bytowania.

{table stories}

Fabian i Sebastian (20 stycznia), gdy mróz dadzą, srogą zimę przyprowadzą. PS Dziś mrozu nie dali.