Kategoria: MikantorPage 65 of 157

{wellington boots}

Pogodę mieliśmy doskonałą – wręcz wymarzoną. Dni były słoneczne, pogodne i suche, z przyjemnymi temperaturami. Jakby wróciło babie lato. Kalosze przydały się tylko na poranną rosę.

{rustic open fireplace}

Od rana gotujemy na otwartym ogniu. Na pierwszy rzut idą – jajka z kominka.

{morning glory}

Skarpety jak królicze uszy i cud poranka.

{navy wool hat}

Pakując rzeczy do torby doceniłam każdą drobną czynność, rzecz i chwilę. Zabrałam to, co lubię i potrzebuję. Nic na wyrost, bo nadmiar garderoby na wyjeździe bywa męczący i…

{vacances}

Rozum zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B. Serce zaprowadzi Cię tam gdzie chcesz, tam gdzie pragniesz. Sercem możesz być wszędzie, bo serce widzi więcej… Czy my…

{baggage}

Jesteśmy na miejscu! Droga była piękna, sucha i bardzo malownicza. Jechaliśmy pobocznymi drogami, a nie autostradą — i to był bardzo dobry wybór. Może i dłużej, ale w życiu…

{vintage „hario”}

Woda zagotowana na kuchence turystycznej. Można parzyć kawę! Kubki też się grzeją, bo nikt nie lubi zimnej kawy.

{outdoor coffee brewing}

Ciasto w podróży musi być naprawdę dobre. Najlepiej gdy jest puszyste, maślane, wilgotne i miło syte. Do tego świeżo zaparzona kawa ze szczyptą rozgrzewającego cynamonu.  

{parking leśny}

Rozkładamy wszystko, co mamy w koszu piknikowym (jest tego trochę). Piękna pogoda i zaciszny parking leśny pozwalają na godzinną przerwę w podróży.

{autumn holiday}

Prawdziwa podróż zaczyna się od zapakowania pierwszej rzeczy.

{proud to be a gardener}

Wczoraj uświadomiłam sobie, że to nie ja uprawiam ogród. Nie, to jest zupełnie inaczej. To ogród mnie uprawia (!) i kształtuje, by dać mi wyjątkowe szczęście, radość i dumę,…

{homemade sweet yeast rolls}

Gdy kończy się chleb, pieczemy szybkie, śniadaniowe bułki. Są maślane, puszyste i lekko słodkie. Najlepsze wychodzą z piekarnika  à la prodiż. Więcej informacji znajdziecie tu {link}.

{gigante kohlrabi}

Z pamiętnika ogrodnika. Druga połowa października. Ścinam przedostatnią kalarepę o wadze 3 kilo. Rosła w pełnym słońcu, na kompoście i prawie bez podlewania. Za rok chyba będę startować…

{green wetland}

Jeszcze jest bardzo zielono. Jeszcze w zielone gramy. Jeszcze…

{twine}

W sklepie Fire of Love pojawiło się trochę nowości. Między innymi siatka typu makrama. Serdecznie zapraszam!

{green wetland}

Prawie jak plantacja trzciny cukrowej. A to tylko pobliskie mokradła porośnięte pałką wodną.    

{October}

Naręcze patisonów i okrągłej cukinii. Mój październik to przede wszystkim okres zbiorów.

{autumnal lavender}

Lawenda zakwitła po raz drugi. W ślad za nią poszły: poziomki i niektóre sadzonki truskawek.

{organic carrots}

Stopniowo wykopuję marchew: białą, żółtą i fioletową i zachwycam się starymi odmianami, które wyróżniają się wielobarwnymi korzeniami i niebywałym smakiem.

{szal wisconsin folk}

Co za kolory, prawda? Energetyczne, ale lekko stonowane. Jesienią barwy grają pierwsze skrzypce w przeróżnych stylizacjach. Szal dostępny w sklepie: Fire of Love.

{beauty table}

{BAT stove}

Biwak nad jeziorem, gotowanie na kempingu, kilka dni w leśnym zaciszu. I co najważniejsze – czas na wolnym powietrzu.   Wybierz stylowe akcesoria do swoich potrzeb! Sklep: Fire…

{courgette}

W dalszym ciągu zbieram cukinie z kwiatami (mam ich ile dusza zapragnie). Może to dlatego, że zawsze gdy byłam we Włoszech, to wzdychałam na widok malutkich cukinii, które…

{eleven o’Clock coffee}

Złota kawa w żelazną godzinę. Powtarzalność czynności nadaje rytm. Jest jak dobry puls.

{SEA GRASS BASKET JAMAICA}

W sklepie pojawił się oryginalny kosz typu: szuflada z grubo plecionej trawy morskiej. Och, jak nie pójdzie – to będzie mój (uśmiech).

{pickled garlic}

Ostatnio rozsmakowaliśmy się w rosyjskim kiszonym czosnku. Doskonały smak. Doskonała przedziwność.

{cabin life}

Wszystko w jeden dzień. Tyle dobra i radości na kilku metrach. Bo przecież każdy mój wybór to tworzenie swojej przyszłości.

{how to pick seeds}

Rozpoczynam obserwacje fasoli pod kątem oznak, że nadszedł czas, aby zebrać nasiona.  

{simple table}

{the Autumn}

Koniec lata i początek jesieni. I cóż… Nic tego nie zmieni.

{idyllic life}

W tym roku przepięknie zakwitły kolorowe marchewki. Już w sierpniu pojawiły się pierwsze kwiatostany w kształcie parasoli koperkowych. W tych łodygach kwiatowych dojrzewają bardzo cenne nasiona marchwi, które wkrótce będę…

{typha}

Zawsze cieszą mnie naturalne i sezonowe dekoracje, zrobione z tego, co podsuwa nam sama natura. I do nich właśnie należą pałki wodne.

{alow cooker}

W weekend planuję gotować na kuchence turystycznej typu: slow cooker. Będę bazować na warzywach z własnego ogrodu. Słowem: wszystko swoje!

{layers clothing}

{cabin life}