Tag: Poland

{typical tenement in Gdańsk}

I znów pójdziemy na spacer. Odwiedzimy ulubione skwery, podwórka i ulice. A w niedzielę pracujemy, to znaczy rozstawiamy nasz obwoźny sklepik na Dolnym Mieście w Gdańsku, gdzie odbędzie…

{once…}

Byliśmy w Szczecinie i poszliśmy na Rajskiego. Ale ulica już inna, mniej „nasza”, bo nie ma Stojaków. Nie ma neonu i roweru na ścianie. Nie ma czarnego okna…

{rustic wedding}

Podczas majówki bawiliśmy się na weselu u naszych serdecznych znajomych. Muszę przyznać, że było bardzo gustownie… i z klasą. Czekamy na zdjęcia z aparatów analogowych, gdyż nastawiliśmy się…

{wedding guests}

{wedding scenery}

{Spring in the city}

{the simplicity of beauty hidden}

Lubię takie miejsca… i takie domy, które wyglądają jakby spały snem kamiennym.

{window and wild roses}

{Gdańsk}

Serdeczne pozdrowienia z „flamandzkiego” Gdańska. A już jutro (tj. 21 kwietnia) zapraszamy Was na wspaniałe i bardzo kameralne targi mody i dizajnu „Bakalie”. Miejsce, Stary Maneż – Gdańsk…

{red coffee cup}

{airplant}

Bardzo mile wspominamy kawę wypitą przy zielonym parapecie w „Piece of Cake” w Poznaniu. Nie ma co – miejsce zachęca do powrotu, ale to już przy następnej wizycie.

{signboard}

… I kolejny fajny szyld.

{tailors}

Moją uwagę przykuwa okno wystawowe salonu Buczyński, gdzie szyte są garnitury na miarę. Przepiękna ekspozycja, która świadczy o wielkim krawiectwie. Pracownia znajduje się na ulicy Kantaka 1 w…

{green day}

{coffee table}

Uwielbiam fotografować filiżanki na stole. Z całym kawowym anturażem, stylem i atmosferą.

{Palms – Taschen}

Kilka albumów, dobre światło, przyjemne kolory i każda ilość zieleni. Wnętrze kawiarni Piece of Cake sprzyja wyciszeniu i oddaniu się innym przyjemnościom. Jest tu naprawdę bardzo domowo i…

{moons}

I jeszcze na odchodne księżyce w filiżankach. A to wszystko w Piece of Cake w Poznaniu. Ale o tym już jutro. Powoli odpływam…

{city living}

Duże miasto to dużo fajnych rowerów, które jak wiecie uwielbiam podziwiać i fotografować.

{red cups}

Espresso w „Bardzo” było tak dobre, że wypiliśmy po dwa na głowę i chcieliśmy jeszcze! Powstrzymała nas tylko późna pora. Lokal kameralny, dość minimalistyczny, ale nie zimny. Przesympatyczny…

“People are important. Not places”

Świetna nazwa i zdjęcie zrobione w biegu, ale to dalej ulica Żydowska w Poznaniu.

{Bardzo – Poznań}

I jeszcze szyld, właściwie neon. Całkowicie uproszczona forma. Tak prosta, że bardziej się chyba nie da. Adres: Bardzo, ul. Żydowska 28, Poznań

{Piece of Cake}

A już jutro pokręcimy się po Poznaniu i wypijemy dużo dobrej kawy. Pokażę Wam kilka fajnych budynków, minimalistyczne szyldy i detale, które przecież kocham najbardziej. Dziś już się…

{stairs}

W życiu jak na schodach. Góra, dół. Stopnie i spoczniki. I dusza – wolna przestrzeń pomiędzy dwoma biegami schodów.

{Studio Piel}

To jest, oczywiste. Piel to skóra! A formy, kształty? Kobiece i bardzo ponadczasowe.

{Studio Piel}

Obejrzałam torebkę dokładnie, bo lubię proste ściegi i porządne szycie. I oznajmiam, że rzeczy, które pochodzą ze Studia Piel to najwyższa jakość. Jestem dumna, że mogę fotografować i…

{Vogue} Polska

{Vogue} Polska

Wychwalać nie będę, ale krytykować też nie. Tak czy siak, dobrze, że Polska ma wreszcie Vogue’a! To mnie cieszy. Zbyt długo byliśmy z tyłu. Wyprzedziła nas Grecja, Rosja…

{donuts}

Oto pączki warte grzechu, nawet podwójnego. Mniejsze, większe, chudsze, grubsze. Jeden rodzaj nadzienia. Bez udziwnień (budyń, czekolada, ajerkoniak?), posypek i kolorowej glazury. Powstały z pracy rąk. Raptem jednego…

{Fat Thursday}

Nie stresuj się każdą kalorią. Zjedz pączka z radością! Jeśli tego nie zrobisz narażasz się (tak głosi prastary przesąd) na utratę szczęścia. Nie warto!

{cabin in the woods}

… „w mojej chacie nie ma absolutnie niczego, jest absolutnie wszystko.” – mówi Kobayashi Issa, japoński autor, poeta haikai. To proste przysłowie zen idealnie oddaje wczorajszy dzień, który…

{my little sea}

Pływów morskich ani czasu nie można powstrzymać.

{STOR}

{coffee story}

{Goodbye October}

{fall beach outfit}

Pytacie mnie jak długi jest sweter z firmy Dreamcatcher. Przy wzroście 165 wypada tak jak na zdjęciu. Dodam jeszcze, że każdy sweter robiony jest na specjalne zamówienie, więc…

{sweater wild boho}

Bez dwóch zdań jest to najbardziej „dziki” sweter w mojej garderobie. Uwielbiam go frędzle, warkocze i mysi kolor. Za oryginalność. Za miękkość. Za wspaniały gatunek wełny. Za luźny…

{sheep in the Island}

{softness}

Większość z Was wie, że moja miłość do wełny nie jest niczym nowym. Pisałam o tym niejednokrotnie, chociażby na łamach naszych książek (patrz: numer 6 „Piękna codzienność”, art….

{postcard I „Wild wool”}

{nature}

{Meee, meee, meeeeee…}

{Wild boho}

Kulisy sesji zdjęciowej dla Dreamcatcher by Paula Glanc. W roli głównej bardzo gruby wełniany sweter ozdobiony frędzlami. Styl boho. Wyrób ręczny, produkt ekskluzywny. Dzięki starannie dobranej wełnie sweter…

{postcard II „Wild wool”}

Lubię podnosić poprzeczkę, wymyślać nowe, wybiegać poza plan. Dlatego do sesji zdjęciowej dla firmy Dreamcatcher postanowiłam poszukać owiec. Łatwo nie było, ale dopięłam swego… i znalazłam urocze stadko…

{dark corner}

Szykuję klimat i nastrój, który jutro połączę z sesją zdjęciową „Wild wool” dla firmy Dreamcatcher.

{broken beauty}

{wild bunch}

{Bosy/Barefoot}

Bosy siedzi w cieniu bramy. Podnosi wzrok i patrzy gdzieś daleko. Ubrany jest w szerokie spodnie i lnianą koszulę. Ma kruczoczarne włosy i jeszcze ciemniejsze oczy. Bałkański typ…

{wild lanterns}

{pottery}

Barwy ziemi. Proste wykończenie i ta naturalność… pierwotność. Zrezygnowano z dodatkowych zdobień. Ukazano pracę ludzkich rąk. Piękna ceramika inspirowana naturą. Żadnej serii, kolekcji, powtarzalności. Każda rzecz inna. Nie…

{indian summer}

Powoli dochodzę do porządku w zdjęciach. Odkrywam kadry, których we wrześniu nawet nie miałam czasu obejrzeć. Jak widać na wszystko musi przyjść pora.

{na Benesza i nie tylko}

Gdzie jak gdzie, ale w w dolinie potoku Babica, czyli w Bochni starych zaułków nie brakuje. Miasto ma bardzo ciekawy układ urbanistyczny. Są tutaj naprawdę piękne budynki. Nierzadko…

{shoemaker}

W weekend zabiorę Was na mały i bardzo klimatyczny spacer po Bochni. Bocheńskie zaułki już chcą wpisu. Ktoś jeszcze chce?

{Alba – Healthy is beautiful}

Wspaniała polska marka z wieloletnią historią. Zainteresowanych odsyłam tu. Naprawdę warto przeczytać, bo to imponująca historia. A ja nadal trwam w zachwycie nad szatą graficzną kosmetyków. Szczerze mówiąc…

{Rich Body Butter – Alba 1913}

Wolę masła od balsamów. Są zdecydowanie bardziej odżywcze i szybko przynoszą efekty. Miałam już różne. Lepsze i gorsze. Myślałam, że już nic nowego w tym temacie nie znajdę….

{love tomatoes}

Addio pomidory – śpiewał Kabaret Starszych Panów. Ja też śpiewam… A po cichu liczę jeszcze na ostatnią dostawę pomidorów od lokalnego działkowca.

{Indian Summer}

Ubiegłą niedzielę spędziliśmy na Skansenie w Wolinie, gdzie odbyły się Dożynki – przybliżające dawne zwyczaje towarzyszące zakończeniu żniw. Impreza była cudowna, cicha i bardzo adekwatna do miejsca. Folklor…

{honeycomb}

Patrzę na fascynujący układ sześciokątnych komórek w plastrze miodu. Ależ to piękne… i pyszne. Słodka chwila zapatrzenia.

{sweet treat}

Mango, śmietanka i czarny bez. Prawie zawsze wybieramy te same smaki. Niekiedy różni nas tylko jedna gałka. Lody Marczak, ul. Rayskiego 25, Szczecin.

{neon}

Przyozdobione. Wakacyjne i letnie „Stojaki” w Szczecinie.

{front entrance}

Wytarte schody. Odpadająca mozaika. Wszystko nadszarpnięte zębem czasu, ale wciąż piękne. Do tego jeszcze ten spróchniały mur. Mocno wyeksploatowane wejście do kamienicy.

{coffee for two}

Do kawiarni się chadza na kawę – dobrą kawę (!). Taka uważam kawiarni rola od dawien dawna. Na słabe kawy szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia.

{Dym, Kraków}

Cafe Bar Dym. Ot, zaledwie jedno, dosyć małe i wąskie pomieszczenie z antresolą. Stare stoliki, gięte thonetowskie krzesła, na ogół jakieś zdjęcia na ścianie. Dym był najbardziej zadymioną…

{old facade}

{green up!}

Tak długo nas tu nie było. Minęła zima i wiosna… Ale przyszedł czerwiec i już nic nie było ważniejsze. Ze wszech miar był to weekend obfitujący w dobre…

{red wine}

Wraz z otwarciem butelki dobrego wina czas płynie wolniej…

{almost Summer}

Przez otwarte okno wpada letnie powietrze. Delikatny wiaterek unosi firankę. Pachnie arbuzami, czyli świeżo skoszoną trawą. Zapach lata, zieleni… bardzo zielony zapach.

{with Friends}

Stół. Duży, stabilny i masywny. Ważne i porządne Dzieło Gospodarza. Do komplety są dwie ławy. Ilekroć go widzę, to wiem, że ten prosty mebel nas łączy. Po prostu…

{second home}

Zieloną Chatkę znacie już dobrze. Pisałam niejodnokrotnie chociażby w naszych książkach. Teraz też napiszę, bo muszę nadmienić, że pod dachem naszych Przyjaciół mamy jakby drugi dom. Deceniamy i…

{slow weekend}

Przedmioty też mają duszę. Z niektórych aż bije dobra energia. Przesycone wspomnieniami, historią. Dotknięte czasem…

{Berka w Krakowie}

Na ulicy Berka Joselewicza są dwa miejsca, które zawsze (jak tylko jesteśmy w Krakowie) musimy odwiedzić. Choćby na krótką chwilę. Pod numerem 12 znajduje się Java Coffee Showroom…

{Showroom Shalimov}

W bardzo przyjemnym i kameralnym wnętrzu Showroom Shalimov nie brakuje starego sznytu.

{vintage backpack}

Spójrzcie na ten plecak. Czyż nie wygląda jakby kilka lat przeleżał nie dnie szafy? Według mnie jest bardzo vintage. Nawiązuje stylistycznie do mody z lat 80. Powiem Wam,…

{old suitcase}

A w starej walizce całe tuziny małych portmonetek, które występują pod nazwą: miki case. Te małe pularesiki idealnie nadają się na drobne pieniążki, słuchawki, karty pamięci do aparatu….

{showroom offer}

Na półkach torebki, kosmetyczki i piórniki. Wszystko ręcznie szyte, wszystko w pięknych i staranie wybranych kolorach. Nie ma połączeń z przypadku. Wszystko w określonym i wypracowanym stylu Shalimov.

{light and shadow}

{menu Forum}

{old tiles}

{never}

{Zenit}

Błysk na Kazimierzu! Restauracja Zenit przyciąga i rozjaśnia kazimierzowskie ciemności. Na ulicy Miodowej nie ma większego klejnociku.

{foto}

Antykwariat Wójtowicz oraz pracownia fotograficzna – Foto Tempo. A to wszystko na ulicy Szpitalnej w Krakowie.

{Miłosz Festival}

{in negative…}

{LATO}

Turkusowy kontener i fantastyczny neon. Nazwa też niczego sobie.

{Hotel Forum/Kiermash}

Opuszczony hotel Forum wraz z całym zapleczem, przestrzenią i kilkoma salami jest absolutnie idealny do tego typu imprez jak targi mody i dizajnu. W niektórych miejscach zachowały się…

{lody}

Lato lubi lody i tylko nagły deszcz może odstraszyć pożeraczy zimnych deserów.

{Forum Przestrzenie}

{bulb}

{glass coffee set}

{Bulwar Bistro}

Miejsce przyjazne i frontem do klienta. Karta dań bardzo fajna, pomysłowa i elastyczna (dużo można zmienić, zamienić lub całkiem wycofać). Załoga wyrozumiała i nawet nam udało się coś…

{Bydgoszcz}

… A po kawie poszliśmy jeszcze na mały spacer. To co udało się zobaczyć bardzo nas zachwyciło. Szczególnie stare kamienice, szyldy, witryny.

{vintage coffee machine}

{Louis Vuitton, Vitkac}

{Juice Press People}

{townhouse}

Pięknie odrestaurowana kamienica przy ul. Brackiej w Warszawie.

{typografia}

{Warszawa – Wola}

Inspiracją do zdjęcia był film o rodzinie Beksińskich – „Ostatnia Rodzina”.

{townhouse}