{orwo-style}

Czerpanie inspiracji z minionych lat zawsze będzie mnie fascynować. A to zdjęcie wygląda jakby było zrobione na kliszy ORWO.
PS Mam już wywołane filmy. Wkrótce analogowe kadry.

← Previous post

Next post →

2 Comments

  1. 🙂 ORWO kolorowe kupowane spod lady u zaprzyjaznionego fotografa mojego taty przed pierwszym samodzielnym wyjazdem na Wegry. Tylko jedna klisza, nad kazdym zdjeciem trzeba sie bylo zastanowic, czy nacisnac migawke pozyczonej Smieny… dziekuje za mile wspomnienie.

  2. O tak. Wszystko znam. Robiłam zdjęcia na ORWO. Miałam to szczęście, że w moim mieście można je było dostać bez problemu. Towar z NRD. Ale dbałość o każdy kadr, każdą klatka była ogromna. Sto razy się człowiek zastanawiał.
    Ależ to były inne czasy.
    Dziękuję Gosiu za Twoje wspomnienia 🙂

Dodaj komentarz